04 Lip 2013

Tak dobrego tygodnia w Polskim tenisie nie było chyba nigdy. W półfinałach Wimbledonu – jednego z czterech turniejów zaliczanych do prestiżowego Wielkiego Szlema zobaczymy dwójkę Polaków: Agnieszkę Radwańską i Jerzego Janowicza. Isia swój mecz rozegra już dziś (początek o godz. 16), a Jerzyk jutro. W ciągu najbliższych 48 godzin tenisowych emocji z pewnością nam nie zabraknie!

Punktualnie o godzinie 16.00 o wyrównanie zeszłorocznego wyniku na Wimbledonie powalczy starsza z sióstr Radwańskich. Z grona pozostałych w turnieju zawodniczek to właśnie Krakowianka jest największą faworytką do końcowego triumfu. Żeby go osiągnąć Agnieszka musi wcześniej uporać się jeszcze z dwiema rywalkami. Półfinałową przeciwniczką Polki będzie grająca z dwudziestką trójką Sabine Lisicki z Niemiec. Z mówiącą płynnie po Polsku przeciwniczką Radwańska grała dotychczas dwukrotnie. Bilans tych spotkań jest wyrównany: raz zwyciężyła starsza z sióstr Radwańskich, a raz lepsza okazała się tenisistka zza naszej zachodniej granicy.

Radwańska na wimbledoniePo meczu pań kolejne emocje zafundują nam panowie. Rozstawiony z numerem drugim Brytyjczyk Andy Murray spodziewa się twardej walki z Jerzym Janowiczem w półfinale wielkoszlemowego turnieju na trawiastych kortach Wimbledonu (pula 22,56 mln funtów).

– To będzie bardzo trudny mecz. On ma potężny serwis, jest wielkim chłopiskiem z ogromną siłą, a jednocześnie ma wyczucie przy skrótach, lubi grać dropszotami. W tym turnieju Janowicz prezentuje się świetnie. Miał trudniejszą przeprawę z Juergenem Melzerem, ale poza tym był bardzo przekonujący – stwierdził Szkot na konferencji prasowej po meczu ćwierćfinałowym z Hiszpanem Fernando Verdasco.

Murray pamięta Janowicza z ubiegłorocznego turnieju rozgrywanego w Paryżu, gdzie poniósł porażkę 7:5, 6:7 (4-7), 2:6.

[do góry]