03 Cze 2013

Zwycięstwo i awans do ćwierćfinału. Agnieszka Radwańska odprawia z kwitkiem Ivanović

0 Komentarzy

Bez dwóch zdań był to najlepszy mecz Radwańskiej w tegorocznym Roland Garros. Polka pewnie pokonała Serbkę Anę Ivanović 6:2, 6:3 i awansowała do ćwierćfinału Roland Garros. W Paryżu tak daleko Isia zaszła po raz pierwszy w karierze.

Agnieszka Radwańska była zdecydowaną faworytką meczu 1/8 finału French Open. Jej rywalka – Serbka Ivanović w ostatnich latach nie błyszczy, a ostatnią wygraną z Isią zanotowała w 2008 roku. Od tego czasu Polka zwyciężyła w sześciu kolejnych spotkaniach z byłą liderką światowego rankingu WTA (obecnie Ivanović okupuje 14 miejsce).

Radwańska bardzo dobrze zneutralizowała agresywny styl gry rywalki. Polka umiejętnie wybijała Ivanović z rytmu, stosując liczne skróty i ominięcia. Do tego byliśmy świadkami częstych błędów Serbki, która chcąc szybko zakończyć wymianę posyłała stosunkowo proste piłki na aut. Pierwszy set przebiegał pod dyktando Radwańskiej. Polka przełamała rywalkę w pierwszym gemie serwisowym i od tego momentu kontrolowała grę. Ta część meczu zakończyła się wynikiem 6:2.

Drugi set to gra chaotyczna z częstymi przełamaniami. Walka na korcie stała się bardzo wyrównana, co doprowadziło do stanu 4:4. Końcówka seta należała jednak do naszej rodaczki. W ostatnich dwóch gemach  Radwańska oddała przeciwniczce tylko dwie piłki kończąc mecz po godzinie i 22 minutach.

– Bez dwóch zdań był to mój najlepszy mecz w tym turnieju. W poprzednich nie osiągnęłam w swojej grze nawet pięćdziesięciu procent tego, co dziś. Oczywiście we wcześniejszych rundach były przeciwniczki trochę inne, więc i ja byłam trochę inaczej nastawiona, ale tym razem wiedziałam, że muszę zagrać naprawdę bardzo dobrze, żeby ją pokonać – powiedziała po spotkaniu Radwańska.

W ćwierćfinale rywalką Polki będzie Włoszka Sara Errani (WTA 5), finalistka sprzed roku.

[do góry]